• dla żołądka,  herbatka,  kuchenne diy

    Mrożona domowa porcja warzyw

    Ponieważ nigdy nie wiem co ugotuję na obiad, a nie lubię biegać po 1 marchewkę do warzywniaka, to raz na jakiś czas kupuję parę pęczków włoszczyzny i inne warzywa, kroję je i zamrażam. Dzięki czemu zawsze mam gotowy woreczek z podstawą do zup, sosów czy lecza 🙂 Oczywiście jeżeli mam możliwość ugotować obiad ze świeżych warzyw, to woreczki zostają na „czarną godzinę”, chociażby na niedzielę niehandlową. Gdzie kupić najlepsze woreczki? Po przetestowaniu paru firm jestem od dłuższego czasu wierna tym z Ikea. Są najmocniejsze i mają idealną wielkość. W Poznaniu włoszczyzna jest zdecydowanie mniejsza niż w Warszawie, więc w Stolicy kupując 1 pęczek robię 2 podstawy. Przepis na 1 małą…

  • ciekawostki,  dla żołądka,  herbatka

    Wybór jajek – w Twoich rękach życie kur!

    Przez rok byłam na diecie wegańskiej, na której zdecydowanie lepiej się czułam, niż będąc całe życie na diecie tradycyjnej (mięso, jajka, nabiał). Po tym czasie jednak musiałam zacząć wprowadzać niektóre produkty odzwierzęce, takie jak jajka, miód i przetwory mleczne. Mleka krowiego nadal nie piję, ponieważ po nim umieram, natomiast pozostałe produkty jadam sporadycznie. Nie jem mięsa 🙂 Nie chcę się tutaj zagłębiać w stan mojego zdrowia i dlaczego od czasu do czasu jem ww. rzeczy, natomiast zadam Wam pytanie – Czy wiecie jak wybrać jajka i co oznaczają poszczególne symbole, które są wybite na skorupce? źródło: http://estrefazdrowia.pl/ Większość ludzi podczas zakupów sugeruje się ceną, i tak jajka „0” są droższe…

  • dla żołądka,  herbatka,  obiady

    Poznańskie pyzy

    Parę tygodni po przeprowadzeniu się do Warszawy, naszła mnie ogromna chęć na pyzy z wegetariańskim sosem myśliwskiem. Wystarczy pójść do sklepu kupić pyzy, a potem szybko zrobić sos. No i tutaj się zdziwiłam… W Warszawie pod hasłem „Pyzy” najczęściej znajdziemy pyzy z mięsem, ale ja bym je raczej nazwała knedlami z mięsem. Ani trochę nie przypominają poznańskich pyz. W paru sklepach znalazłam „moje” pyzy, jednak doszłam do wniosku, że warto zacząć robić domowe, ponieważ zaoszczędzę czas i nogi 🙂 Wypróbowałam parę przepisów z Internetu, zmodyfikowałam je, połączyłam i od tego czasu robię tylko takie. Są przepyszne! Co potrzebujemy? 600 g mąki pszennej + trochę 2 opakowania suchych drożdży 250 ml…

  • dla codzienności,  herbatka

    Mixit – kreatywna zabawa jedzeniem!

    O firmie Mixit usłyszałam całkiem przypadkiem, jakoś w okolicach świąt Bożego Narodzenia. Zdrowe, pyszne musli, batoniki, ciasteczka, orzechy, saszetki do kieszeni i liofilizowane owoce. Jednak zapomniałam o niej i dopiero parę dni temu wróciłam na ich stronę i… przepadłam! Już tutaj napiszę, że produkty kupiłam za własne pieniądze i wspomniana firma nawet nie wie o moim istnieniu, stąd możecie mieć pewność, że piszę z serca, tylko po to (a raczej aż po to), aby podzielić się z Wami wrażeniami. Co takiego fajnego może być w musli, że piszę ten post? Kreatywność, wybór i genialna zabawa! Oprócz gotowych produktów (zakładka Gotowe Mixit), prezentów (miseczki, torba, bon upominkowy), możecie osobiście komponować Wasze…

  • dla żołądka,  herbatka,  napoje

    Matcha zamiast kawy i melisy

    Lubicie kawę? Ja uwielbiam, ale po 3 filiżance robi mi się niemrawo na żołądku. Niestety należę do osób, które muszą pić kawę ze względu na ciśnienie, ale także na szybką utratę energii w ciągu dnia. Parę lat temu odkryłam Matchę – japońską sproszkowaną zieloną herbatę – i od tego czasu zawsze mam jej zapas na półce, zaraz koło kawy. Na początku kupowałam tę najtańszą, jednak z czasem przekonałam się, że warto wybrać lepszą, ponieważ bardzo różni się w smaku, a nawet w działaniu. Podobno ta lepsza matcha jest jaśniejsza i ma „żywszy” odcień – przetestowałam i się zgadza! Jak smakuje? Jak zielona herbata, ale jest delikatniejsza, mniej gorzka i ma…

  • dla myśli,  herbatka

    Słoneczna jesień życia

    Usiadłam dzisiaj na ławce w osiedlowym parku. Dość spory teren zielony pomiędzy zwykłymi blokami. W jednej ręce miałam loda, a w drugiej telefon. Kątem oka widziałam dwie ponad 70letnie babcie, które odpoczywały na pobliskiej ławce. Nie lubię jeść lodów i czytać równocześnie (żal mi papieru w razie roztopienia się loda), więc książka czekała na swoją kolej w torbie. Zaczęłam się zastanawiać co mogą myśleć te dwie staruszki na temat kolejnej młodej osoby z nosem w telefonie, która zamiast korzystać z natury, siedzi nad komórką. Babcie jednak nie dały mi pola do popisu, ponieważ do jednej zadzwonił telefon i jej pierwszym zdaniem było stwierdzenie, że „Tablet mi się zepsuł, to wyszłam…

  • dla żołądka,  herbatka,  z książek i filmów

    Wielkopolska polewka – „Szeptucha”

    Polewka wywodzi się z Wielkopolski i jest zupą wielkopostną, często również gotowaną w piątki w ramach cotygodniowego piątkowego postu. Szczerze mówiąc, nigdy nie jadłam jej w domu, a niby też wywodzę się z Wielkopolski! Jadła ją natomiast (i to nawet często) moja ówczesna podstawówkowa przyjaciółka. Gdy przychodziłam po nią do domu, aby wyjść się pobawić na podwórku, często trafiałam na końcówkę obiadu. Raz spróbowałam (dosłownie łyżeczkę) i pierwszym moim skojarzeniem było płynne ciasto na pierogi! Jedli ją bez ziemniaków, za to dość mocno zagęszczoną. Nie zostałam jej fanką. O zupie przypomniałam sobie jednak wczoraj podczas czytania „Szeptuchy” (Katarzyny Bereniki Miszczuk). Nie mam zielonego pojęcia, czy w tym tekście chodzi o…

  • dla codzienności,  herbatka

    Dzień dobry!

    Zastanawialiście się kiedyś gdzie, kiedy i dlaczego mówicie „dzień dobry” i „do widzenia”? Niby temat błahy, ale warto się nad nim zatrzymać. Pamiętaj, żeby powiedzieć u cioci dzień dobry. – podstawowy zwrot większości rodziców. Wchodząc do osiedlowego sklepu, gdzie za ladą stoi sąsiadka spod 4, otwierając drzwi do gabinetu lekarskiego dr Ani, mijając naszego sąsiada na klatce schodowej, wchodząc do przedszkola odbierając dziecko, wsiadając do windy w bloku…. Dlaczego zatem nie witamy się podczas wchodzenia do autobusu czy tramwaju? Przecież jadąc komunikacją miejską spędzamy z ludźmi więcej czasu, niż jadąc na 2 piętro windą. Dlaczego nie przywitamy się wchodząc do większego sklepu, gdzie przy wejściu stoi pan ochroniarz? Ile razy…

  • herbatka,  miejsca i ludzie

    Warszawskie Zoo

    W centrum Poznania jest Stare (małe) Zoo. Malutkie, kameralne, z dużą ilością wąskich ścieżek, lwem i watą cukrową. Lubiłam tam chodzić, ponieważ….jeździłam samochodzikami obijając się o wystawione wielkie opony – byłam zoologicznym piratem drogowym! Co do zwierząt, było ich wg mnie mało. Gdy trochę podrosłam wybudowali Nowe (wielkie) Zoo i do teraz go całego nie zwiedziłam, natomiast za każdym razem udało mi się zgubić! Nowe Zoo jest olbrzymie i raczej czułam, że idę na podchody ze zwierzętami, niż je obejrzeć. Jako miejsce na godzinne rodzinne spacery sprawdzało się super, natomiast brakowało mi tego czegoś. Rok temu byłam pierwszy raz w warszawskim Zoo i bardzo je polubiłam, chociażby za ilość kibelków…

  • dla myśli,  herbatka

    Pokaż kotku co masz w środku

    W końcu mamy piękną wiosnę! Zrobiłam sobie dzisiaj mały poranny spacerek do sklepu po parę drobnostek. Błękitne niebo, lekki wiaterek, ciepłe słońce i kwiaty na drzewach – jest pięknie! Wracając lekko się zamyśliłam i patrzyłam pod nogi. W ostatniej chwili ominęłam gąsienicę. Była malutka, długa i…. obrzydliwa. Ja osobiście bardzo lubię owady. No dobra, szerszeni i os trochę się boję, ale ogólnie nie obrzydzają mnie ani owady (nie robaki, bo robaki to mamy w jelitach, jak już 🙂 ) ani pająki. Są małe, kruche i to one się nas boją, a nie my ich. Jednak dla większości owady są paskudne, a część osób ma odruch, aby jak najszybciej je rozbryzgać,…