będę mamą,  herbatka

Cukrzyca w ciąży cz. 1 Co ma wspólnego piernik z glukozą? Badanie krzywej cukrowej

Od razu na wstępie zaznaczę, że nie jest to wpis naukowy, a jedynie studium mojego przypadku. Jak wiadomo, każda kobieta jest inna, każda ciąża jest inna, i tak samo każda cukrzyca. Każda z nas ma m.in. inne choroby współistniejące, które również będą miały znaczenie podczas wprowadzenia np. zmian w codziennym menu.

Nie znajdziecie tu żadnej konkretnej diety, ani nawet przepisu, ponieważ byłoby to na Waszą szkodę. Pokażę Wam natomiast dlaczego np. nie warto bać się badania tzw krzywej cukrowej, a w kolejnych postach opowiem dlaczego nie musicie bać się codziennego nakłuwania palca, i jaki schemat obrałam, aby z dnia na dzień wprowadzić zmiany w życiu.

 

Może zacznę od początku, bo tak będzie najłatwiej 🙂

Przede wszystkim – NIE bójcie się wypicia glukozy!

 

Wiele babeczek, w chwili gdy napisałam na ig, że czeka mnie to badanie, zaczęło mnie straszyć smakiem, odczuciami i tym wszystkim, czego same się bały jakiś czas temu. Do teraz nie wiem po co to robiły, chyba tylko po to, aby „odkuć się” światu za swój strach.

Jak smakuje glukoza?

Wyobraźcie sobie święta Bożego Narodzenia, gdy byłyście małe. W kuchni unosił się zapach świeżych, jeszcze gorących pierniczków, a Wy mieszałyście lukier do udekorowania ciastek. Która z Was miała ochotę zanurzyć w nim palec i oblizać? I ile z Was dostało naganę, że nie starczy do dekoracji?

A teraz wyobraźcie sobie ten moment, gdy możecie wylizać miskę po lukrze. Ponieważ lekko zasechł, dolewacie do niego wodę, aby oderwał się od ścianek naczynia. Mieszacie uważnie, aby zebrać cały cukier i….pijecie.

Tak smakuje glukoza 🙂

Co należy wiedzieć o glukozie?

-Czy placówka w której wykonujecie badanie ma na stanie glukozę, czy musicie same ją kupić

-Czy musicie przynieść ze sobą własny kubek i wodę niegazowaną, czy dostaniecie na miejscu

-Jeżeli możecie same zakupić glukozę w aptece, a bardzo boicie się smaku, możecie zapytać czy mają glukozę smakową

-Każda placówka inaczej wykonuje to badanie, dlatego w niektórych miejscach dozwolone jest dodanie soku z połówki cytryny

-Najlepiej abyście na badanie nie szły same

-Ja wzięłam ze sobą dodatkowo słomkę, ponieważ mam nadwrażliwość zębów i taka ilość słodkiego zalegającego przez 2 godziny byłaby dla mnie dość bolesna. Parę z Was stwierdziło, że to dobry pomysł i szkoda, że nie pomyślały o niej wcześniej 🙂

 

Tutaj podlinkuję Wam post Mamyginekolog z którego dowiecie się ciekawostek medycznych →Cukrzyca ciążowa

 

Jak wyglądało badanie w moim przypadku?

Położna pobrała krew i wręczyła kubek pełen słodkości.

Wypiłam zadowolona glukozę, przyznam, że ze smakiem 🙂 Rozsiadłam się z książką, jak inne panie w poczekalni i zaczęłam czytać.

Obserwowałam z zaciekawieniem reakcje kobiet, które delikatnie się od siebie różniły, jednak tylko ja po 30 minutach zaczęłam czuć się gorzej.

Pojawiły się mroczki przed oczami, spociłam się i czułam, że za chwilę zemdleję.

 

I tutaj powtórzę, że byłam jedyną kobietą, którą glukoza doprowadziła do takiego stanu, więc się nie bójcie badania. To tylko moja indywidualna reakcja.

Podeszłam do położnej i poprosiłam o możliwość posiedzenia przy oknie.

WAŻNE! Jeżeli czujecie się gorzej, albo coś Was niepokoi musicie zgłosić to personelowi medycznemu. Łatwiej posadzić pacjentkę przy oknie, niż zbierać ją – lub jej pawia – z poczekalni.

Zadziałało, poczułam się lepiej na chwilę.

Po godzinie ponownie położna pobrała mi krew, i kolejny raz po 2 godzinach od wypicia glukozy.

Przez cały ten czas czułam się jak na okręcie podczas sztormu, ale jak tylko czułam, że wymyka się to spod kontroli szłam poinformować położną, która również sama z siebie „kukała” z gabinetu pytając jak się czuję.

Po powrocie do domu, musiałam się położyć i spałam ponad 3 godziny. Tego dnia już niczego konkretnego nie zrobiłam. Tego samego dnia wieczorem odebrałam wyniki online.

Wnioski:

– Każda z nas jest inna, przez co jednej glukoza będzie smakować, drugiej już nie

– Reakcje mogą być różne w zależności od organizmu, nie słuchaj opowiadań, tylko własnego ciała

– Straszenie i opowiadanie o badaniu innym ciężarnym, jedynie w czarnych kolorach jest świństwem, nie rób tego!

– Strach należy zostawić w domu, ponieważ na pewno nikomu nie pomoże

– To tylko badanie, które ma pomóc Tobie i Dziecku – warto dać radę!

Dacie radę pomimo krążących historii 🙂

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: