dla dzieci, herbatka, książki

Gry i zabawy z dawnych lat – książka

W ostatnim wpisie ( dotyczącym zagadnienia dlaczego nie umiem się nudzić ) opisałam Wam w skrócie zabawy, w które się bawiłam gdy byłam mała.

Nie będę ukrywać, że bardziej wolałam bawić się samochodami ( jak te resorki parkowały tyłem! ) niż lalkami Barbie, aczkolwiek ich też miałam parę i z przyjemnością zasiadałam na kocu z koleżankami i bawiłyśmy się w rodzinę.

Pamiętam czas, gdy hitem były lalki Baby Born. Bogatsze koleżanki miały przynajmniej jedną z paroma wdziankami na przebranie. Ja natomiast chodziłam na dwór z misiem i koleżanką A.

Pewna niemiła sytuacja wryła mi się w pamięć, a że mimo wszystko nawiązuje do książki, którą chcę opisać, to ją tutaj przytoczę.

Miałam może 7 czy 8 lat ( nie pamiętam dokładnie ) i wyszłam na dwór z koleżanką A. o rok młodszą. Miałyśmy pod pachą nasze ulubione misie i chodziłyśmy sobie od jednego placu zabaw, na drugi. Małe osiedla mają to do siebie, że są bezpieczne dla najmniejszych dzieci, więc takie wycieczki robiłyśmy sobie codziennie.

Na jednej z trawiastych górek, pod drzewkiem siedziały na kocu osiedlowe koleżanki o CAŁY ROK starsze ode mnie! Byłyśmy w nie wpatrzone jak w prawdziwe kobiety. Siedziały pięknie noga na nogę i bawiły się wypasionymi lalkami Baby Born.

Podeszłyśmy do nich nieśmiało z zapytaniem, czy mogłybyśmy przyłączyć się do zabawy.

Spojrzały na nas jak na glizdy i z zadartym nosem odpowiedziały:

  • Nie macie Baby Born, więc się z wami nie bawimy, smarkule!

Spojrzałyśmy na siebie z A. ze łzami w oczach, ale po chwili dramatu przyszła chwila odwetu. Zacisnęłyśmy zęby i pobiegłyśmy do naszych mieszkań z umową, że za 10 minut się widzimy.

Każda z nas miała starą WIELKĄ lalkę i pełne kosze ciuszków dla prawdziwych dzieci, bo takie na nie idealnie pasowały. Wzięłyśmy lalki pod pachy, plecaki i siatkę wypchane ubrankami, koc i jedzenie.

Rozłożyłyśmy się koc w koc z naszymi „koleżankami” i zaczęłyśmy się bawić. Ale nie tak jak one „och i ach mam Baby Born” tylko normalnie jak na lalki przystało. Nie musiałyśmy długo czekać na pytanie:

  • Ekhm, ale macie piękne duże lalki, możemy się nimi pobawić?

Niestety jestem pamiętliwa i pilnuję sprawiedliwości na świecie ( wiem, czasami jest to zła cecha ) dlatego odpowiedziałam:

  • Nie, ze STARUCHAMI się nie bawimy!

Mina koleżanek i satysfakcja, że pomimo iż nie mamy najbardziej wypasionej lalki, tylko jakieś stare zabawki, ale nie musimy czuć się poniżone i wyśmiewane dały mi wtedy kopa 🙂

Dlaczego o tym piszę i jak łączy się to z książką?

Dzisiejsze dzieci potrafią być równie okrutne, jednak teraz nie lalka jest wyznacznikiem „jakości towarzysza zabawy”, a bardzo często jest to telefon, tablet, wypasiony zegarek czy inne drogie elektroniczne zabawki.

Pytanie czy w takim razie dzieci z chęcią bawią się z drugim dzieckiem, czy raczej z jego gadżetami?

Książka „Gry i zabawy z dawnych lat” jest idealnym kolorowym podręcznikiem „przypominajką” zabaw, kiedy dzieci czerpały przyjemność ze wspólnej zabawy z małą ilością dodatkowych rzeczy: trzepak, guma, kreda, skakanka, chusteczka itd.

Myślę, że tak jak kiedyś codziennością były ww zabawy, tak teraz wśród „tabletowych dzieci” może być to rewelacyjna odskocznia i hit wśród rówieśników. Równocześnie dzieci bez drogich sprzętów, natomiast z głową pełną pomysłów, będą mogły czuć się pełnowartościowymi towarzyszami zabaw – wiem brzmi to strasznie, ale niestety wiele razy widziałam, jak bogate dzieci traktowały na placu zabaw te normalne, lub biedniejsze.

Książka jest pięknie wydana, a ilustracje sprawią, że w starszych oczach pojawią się łzy wzruszenie.

Spis treści umieszczony na końcu książki podzielony został na kategorie zabaw, dzięki czemu łatwiej można znaleźć konkretną zabawę, czy podobną do niej.

Jest to również idealny prezent dla naszych mam czy babć. Kolorowe wspomnienia z dzieciństwa zawsze poprawiają humor i dodają energii 🙂

Jak dla mnie książka jest rewelacyjna!

A na zachętę wrzucę Wam parę filmików z naszych zabaw, kiedy zabawa była zabawą 🙂

 

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.