365 dni, herbatka

Jaka, jaki jestem? Test osobowości :)

Przez ¾ życia byłam przekonana, że mam z głową i jestem nienormalna.

Serio!

Zawsze lekko odstawałam od rówieśników, nie czułam „klimatu”, stąd raczej byłam osobą wycofaną i nie miałam wianuszka bliskich znajomych. Zawsze była przy mnie jedna bliższa osoba i na tym koniec. Długo zastanawiałam się co jest ze mną nie tak, dlaczego jest jak jest i czy to moja wina, bo coś robię źle?

Ani razu nie byłam na wagarach! Uważałam, że nic sensownego one nie wnoszą w życie, tym bardziej, że często chorowałam i ledwo nadrabiałam zaległości. Parę razy spotkałam się przez to z chamskim tekstem i niezrozumieniem, co tylko potwierdzało poczucie bycia dziwakiem. Przecież wszyscy idą, no dobra, prawie wszyscy!

Dlaczego w takim razie tak bardzo trzymałam się szkolnych zasad nawet kosztem znajomych nie szłam? Bo nie.

Gdybym to zrobiła czułabym, że robię bardzo wbrew sobie.

Ani razu niczego nie ukradłam, nawet jak byłam mała. Dlaczego? Bo nie.

Ani razu nie zapaliłam papierosa, ponieważ nie widzę sensu w wydawaniu pieniędzy na raka płuc.

Zawsze wzruszali mnie ludzie – ci mali i ci starsi.

Wiele razy zakręciła mi się łezka w oku, widząc dziadka zbierającego na lekarstwa, albo babci stojącej z dwoma bukiecikami kwiatków.

Dlaczego? Nie wiem, tak mam i tyle.

Nie umiem przejść obojętnie obok kogoś płaczącego, bądź gdy widzę, że źle się czuje.

Nie umiem pracować, gdy wiem, że z pracy są tylko pieniądze. Nawet miliony. Musi być sens tej pracy, inaczej nawet jeżeli jestem dobra w tym co robię rezygnuję. Muszę wiedzieć, że moja praca przekłada się na lepsze życie innych ludzi.

Najlepszym przykładem były praktyki podczas studiów. Jak mam zapisywać cierpiących ludzi na zabiegi za pół roku, skoro wiem, że TERAZ potrzebują pomocy? W pracy natomiast miałam wielki zgrzyt z kwestią odpłatności. Pomimo, że mam świadomość, że praca jest po to, abym mogła zapewnić sobie godne życie, jednak jak mogę przedkładać to nad zdrowie ludzi?

Jak brać pieniądze, które mi się należą (za które kupię sobie książki, ubrania czy kosmetyki) od babci, która na co dzień cierpi z bólu, a za masaż płaci resztkami z renty, odbierając sobie np. porządny obiad do końca miesiąca? Musi wybrać pomiędzy zdrowiem, a jedzeniem…

Podczas studiów pedagogicznych byłam zafascynowana rozwojem dziecka i tym jaki my dorośli, mamy na to wpływ. Jak zachęcić dziecko do nauki, jak nie zabić w nim małego Mozarta, da Vinci czy Staffa? Widząc natomiast polskie realia w placówkach zrezygnowałam ze studiów.

Tak, wiem, można iść pod prąd i robić swoje, ale ja tak nie umiem.

Jak coś robić to ze 100% przekonaniem.

Mogłabym pisać i pisać, jednak nie chcę Was zanudzać swoimi dziwactwami.

Chciałabym natomiast zaproponować test, który pomoże Wam poznać siebie jeszcze bardziej.

Ja dzięki niemu zrozumiałam, że to że jestem inna, nie oznacza, że jestem gorsza. Po prostu mam takie, a nie inne podejście do ludzi i do świata.

Zamiast chcieć to zmienić, mogę wyciągnąć z tego jak najwięcej korzyści!

Żałuję, że za moich czasów w szkołach nie było spotkań z psychologami, którzy pomagaliby dzieciakom zrozumieć swoje wnętrze, powołanie, uzdolnienia. Szczególnie takie spotkania są potrzebne podczas wyborów klas w liceum, czy składania papierów na studia.

Ile z nas przez to, że siebie nie zna, boi się swoich „dziwactw” idzie za tłumem? Nie wykorzystuje swojego całego potencjału? Nie zna swoich mocnych stron?

Według testu podobnych do mnie osób na świecie jest niecały 1%. Przestałam się dziwić, że mało kto mnie rozumiał 🙂

Dlaczego w ogóle piszę o tym teście? Ponieważ może ktoś z Was ma ochotę go zrobić? Może macie dzieci, rodzeństwo, któremu warto podpowiedzieć o jego istnieniu?

Zaznaczę od razu, że zdaję sobie sprawę, że nie jesteśmy szablonowi i to jest TYLKO test, ale może któraś część jego opisu, pomoże Wam w zbliżeniu się do siebie samego 🙂

Test warto zrobić na spokojnie i przeczytać opis w każdej z zakładek. Nie musi się Wam wszystko zgadzać, ale sami się przekonacie, że są fragmenty przy których powiecie „Piszą o mnie!”.

Możecie podpytać bliskich co im wyszło i przeczytać ich opis, aby lepiej zrozumieć ich wybory, podejście do wielu spraw, czy po prostu pomóc im poczuć się sobą.

Ja jestem Rzecznikiem i jestem z tego dumna!

Link do testu TUTAJ

Przechodząc dalej w tym miejscu, możecie przeczytać jeszcze więcej o sobie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

(Wszystkie zdjęcia są zrzutami z ekranu)

 

Miłego poznawania siebie 🙂

Dodaj komentarz