herbatka, pętelka

Imprezy rodzinne i zakazane pytania

Chyba każda dziewczyna (albo chłopak) przynajmniej raz w swoim życiu, miała ochotę przez nie wstać i wyjść z imprezy rodzinnej. O czym mówię? O grupie zakazanych pytań:

Nadal nie masz chłopaka?

Kiedy będziecie mieć dzieci?

A kiedy będzie drugie dziecko?

….

Zawstydzanie, wchodzenie w cudze życie z butami, chamstwo i egoizm – tak bym nazwała tę grupę pytań. Dlaczego?

Ponieważ większość ciotek (i nie tylko) nie pamięta o naszych urodzinach i imieninach, natomiast na każdym spotkaniu rodzinnym przekraczają granicę intymności drugiej osoby. Dla zaspokojenia własnej ciekawości zadają pytania dotyczą miłości i seksu, a przecież nie z każdym chcemy się dzielić odpowiedziami, a szczególnie z dalekimi krewnymi! One (oni) natomiast stawiają nas w niezręcznej sytuacji, w której na forum rodzinnym, chcą abyśmy udzieliły im odpowiedzi.

Spotkałam się już ze stwierdzeniem, że są to normalne pytania, bo dotyczą normalnych rzeczy i nie mam co się irytować, że ludzie mnie o to pytają…

Jestem ciekawa czy jakbym zapytała dalekiego wujka na forum, jak się miewa jego starcza prostata i czy sika już 5 razy w nocy, to czy z uśmiechem na ustach zacząłby opowiadać na ten temat?

A może zapytam wymalowaną cioteczkę, jak tam jej menopauza i czy musi golić wąsika, bo przecież każdy wie, że jest w „tym” wieku?

Innego wujka mogę zapytać, czy po 60tce musiał zacząć łykać niebieskie pigułki, a jak tak to jakie odczuwa zmiany podczas seksu?

Szczerze mówiąc, to czekam na najbliższe takie pytanie, bo tym razem nie ugryzę się w język 🙂

Czy tylko ja widzę niestosowność zadawania tych pytań? Mi się one kojarzą jedynie z brakiem szacunku i kultury. Skoro dotyczą seksu (no skądś te dzieci muszą się brać w brzuchu), to równie dobrze można pytać o jakość życia seksualnego drugiej osoby. Cioci, wujka, babci. Jednak przyjęło się, że starsi mogą wchodzić z butami w życie młodych, nawet jeżeli chodzi o tak intymne zagadnienia.

Aby zaspokoić własną głupią ciekawość (przecież nie pytają się kiedy będziemy mieć dzieci, aby nam pomóc w opiece czy materialnie) potrafią bardzo zranić, ponieważ nie wiedzą dlaczego ktoś ich nie ma. Nie każda kobieta musi chcieć być mamą, ale czy to jest powód, aby dziewczyna musiała się spowiadać na obiedzie rodzinnym? Nie każdy może mieć dzieci, pomimo że bardzo chce – wtedy takie pytania ranią.

Nie każdy spotkał jeszcze „tego jedynego” partnera, a przez te pytania czuje się upokorzony i poganiany.

Tak wiem, można olewać takie pytania. Jednak mi chodzi o pewną zasadę – tak jak my wiemy, aby nie pytać wujka o jego kochankę, prostatę czy ciotkę o wąsika, tak samo starsi powinni wiedzieć, aby nie pytać się o dzieci czy brakującego partnera.

Olewając tego typu sprawy dajemy przyzwolenie, aby dalej starsi (ponieważ przeważnie o nich chodzi) byli bezkarni.

I obiecuję Wam, że przy najbliższej okazji, gdy ktoś zapyta mnie o dzieci, ja zadam moje „normalne” pytanie. A jak mi się uda, to zrobię zdjęcie jego miny i wstawię na bloga 😛

2 thoughts on “Imprezy rodzinne i zakazane pytania

  1. Bardzo dobry artykuł 👍 wkurzają mnie pytania rodziny o to kiedy weźmiemy ślub 😥 to moja sprawa i nikomu nic do tego. Pewnego razu, gdy pojechałam do chłopaka na urlop, moja chrzestna stwierdziła, że teraz to na pewno wrócę z brzuchem. Do tego też nie powinna się wtrącać. W tym czasie okazało się, że jej ukochana córeczka zaszła w ciążę i musieli szybko organizować ślub. Wypytują i komentują innych, a nie widzą co się dzieje pod ich nosem.

    1. Wśród pokolenia naszych rodziców i dziadków panuje dziwne przekonanie, że wolno im wtykać nos zawsze i wszędzie. Przez to, że nasze pokolenie zamiast w kulturalny sposób odpowiedzieć i pouczyć o pewnych granicach, chowa się w sobie czując wstyd i zażenowanie, oni przez to czują się bezkarni i chociażby tak jak napisałaś, przelewają obawy co do własnych dzieci na większość osób w zbliżonym wieku. Zachowanie córki budzi podejrzenie rodziców? Pokażmy wszystkim innym dziewczynom, że są na celowniku. Ale wiesz co, to chyba jest norma, że w chwili, gdy rodzic czuje, że dziecko mu się wyrywa spod kontroli, to obserwuje i komentuje inne dzieciaki, aby się w jakimś stopniu rodzicielsko dowartościować. Nie przejmuj się i bądź dzielna, a może w jakiś ładny sposób zasygnalizujesz rodzinie, że nie zgadzasz się z takim wtykaniem nosa w Twoje życie? Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

Dodaj komentarz